Władze zamierzają wzmocnić środki bezpieczeństwa, aby zapobiec dalszym atakom

            15 maja 2010 o godz. 9.30 Sathit Wongnongtoey, Minister w Kancelarii Premiera i Dr. Panitan Wattanayagorn, Zastępca Sekretarza Generalnego Premiera, pełniący jednocześnie obowiązki Rzecznika Prasowego Rządu wzięli udział w konferencji prasowej po porannym spotkaniu Centrum d/s Sytuacji Kryzysowej (CSK).

            Minister Sathit zauważył, że w związku z rozwojem wydarzeń stało się jasne, że uzbrojone jednostki w sposób dobrze wyszkolony organizują ataki na służby bezpieczeństwa, w dużym stopniu zgodnie z retoryką ‘wojny domowej’ przyjętej przez przywódców protestów, aby podżegać do buntu. Wyrażając zaniepokojenie faktem zniekształacania informacji, powiedział, że obecna sytuacja zmusza rząd do kontynuowania akcji, mającej na celu przywrócenie prawa i porządku.
            Minister odrzucił oskarżenia przedstawiane przez Zjednoczony Front Dla Demokracji Przeciw Dyktaturze (UDD) międzynarodowej opinii publicznej, jakoby rząd wysłał wojsko przeciw nieuzbrojonym masom. Wprost przeciwnie, to oficerowie służb bezpieczeństwa zostali zaatakowani przez uzbrojonych przedstawicieli UDD. Pokazuje to prawdziwy cel protestujących – użycie przemocy i nielegalnych środków w celu obalenia obecnego rządu. Dodał, że rząd będzie informował międzynarodową opinię publiczną o aktualnej sytuacji. Poinformował, że minister spraw zagranicznych wysłał już listy z informacją nt. bieżącej sytuacji politycznej do ministrów spraw zagranicznych innych państw oraz do przedstawicielstw dyplomatycznych w Bangkoku.
 
            Jeśli chodzi o żądania UDD w zamian za zaakceptowanie pięciopunktowegp planu pojednania zaproponowanego przez premiera, minister Sathit powiedział, że nie dotyczą one interesu ogółu tylko samych protestujących; jest to targowanie się w sprawie potraktowania ich po zakończeniu protestu oraz gwarancji przyznania kaucji. Ponieważ żądań tych nie spełniono, odrzucili plan pojednania. Za obecne problemy odpowiedzialność ponosi były premier Thaksin Shinawatra oraz ekstremistyczni przywódcy UDD. Komentując cztery żądania tych ludzi, minister Sathit powiedział, że stoją one w sprzeczności z ich faktycznym zachowaniem. Po pierwsze, żądają oni aby służby bezpieczeństwa zaprzestały ognia, choć to właśnie przywódcy protestów skłonni są do przemocy i podjudzają demonstantów do użycia różnego typu broni, w tym ciężkiej; służby bezpieczeństwa musiały się bronić. Po drugie, żądają odwołania Dekretu o Stanie Wyjątkowym – można to zrobić jak tylko były premier Thaksin nakaże przywódcom protestów zakończenie manifestacji i powrót do domów oraz zakaże przywódcom protestów używania ludzi jako tarczy ochronnych i wysyłania uzbrojonych demonstrantów przeciwko żołnierzom. Po trzecie, nawołują rząd, aby przystąpił do negocjacji – rząd zgodził się już na negocjacje, ale ekstremalni przywódcy protestów zerwali je. I po czwarte, żądają prawdziwych negocjacji, mających na celu pojednanie – należy przypomnieć, że premier Abhisit Vejjajiva, już zaproponował pięciostopniowy plan pojednania, na który przywódncy UDD  początkowo zgodzili się, aby go potem odrzucić. Dlatego żądania przedstawiane przez UDD to po prostu czyste oszustwo.
            UDD próbuje przedstawiać obecną sytuację, jako konfrontację i walki pomiędzy służbami bezpieczeństwa, a masami. Minister Sathit powiedział, że na sytuację należy patrzeć w oparciu o fakt, że protesty w dzielnicy Ratchaprasong były niezgodne z prawem – użyto broni i zaatakowano władze, a sąd wydał orzeczenie, że nie były to protesty pokojowe, czyli takie, które dopuszcza Konstytucja.
            Pełniący obowiązki rzecznika rządu powiedział, że wg. stanu na godz. 22.00 w dniu 14 maja liczba protestujących zmalała do ok. 6000. W nocy 14 maja trwały systematyczne i wyraźnie dobrze zaplanowane działania uzbrojonych grup przeciwko żołnierzom w punktach kontrolnych wokół terenu protestów z użyciem granatów M 79 i innych typów borni. Tłum mobilizowany był z apomocą rozpowszechniania zniekształconych informacji.
            Po ponownym sprawdzeniu i przeliczeniu incydentów w różnych miejscach w okolicy protestów, pełniący obowiązki rzecznika rządu powiedział, że zginęło 17 osób, a 140 zostało rannych. Służbom bezpieczeństwa wydano rozkaż zwiększenia środków bezpieczeństwa, aby zapobiec kolejnym atakom. Powiedział, że sytuacja jest pod kontrolą i napięcie spadło, ale poprosił przedstawicieli mediów o zachowanie ostrożności i unikanie miejsc, gdzie może dojść do starć.